Więcej

    „Na Styku Sieci” powraca w nowej odsłonie

    Na Styku Sieci zaczęło swoje życie 1. Kwietnia 2016 roku jako mały blog powstały z chęci do dzielenia się wiedzą nt. sieci komputerowych z innymi. Minęły ponad dwa lata i 35 artykułów później można na wiele rzeczy spojrzeć z dalszej perspektywy i właściwie je ocenić. Popełniłem wiele błędów, ale także bardzo wiele się nauczyłem.

    Dziś, 3. Września 2018 roku Na Styku Sieci powraca w nowej odsłonie. Ten artykuł jest swego rodzaju rozliczeniem z przeszłością i analizą tego co było dobre a co złe. Zapraszam Cię do krótkiej podróży w czasie.

    Krótka historia publikowania

    Pierwszy artykuł napisałem 1. Kwietnia 2018 roku. Sama strona powstała jednak prawie pół roku wcześniej – domenę zarejestrowałem ponad pół roku wcześniej – w październiku 2015 roku. Na czym spędziłem te pół roku? W tym czasie mozolnie dłubałem przy stronie, nie skończyło się na instalacji WordPressa i wybraniu szablonu graficznego, oj nie. Zamiast tego pracowałem nad każdym szczegółem estetycznym strony, który mi przeszkadzał bądź kłuł w oczy. Można by powiedzieć, że nauczyłem się HTML, CSS i PHP od nowa w tamtym okresie. Nie chciałem wypuścić “na rynek” czegoś co nie byłoby doskonałe na miarę moich ówczesnych możliwości. Najbardziej fascynujące jest to jak bardzo te pół roku wydawało się produktywne – przecież każdego dnia robiłem “coś” na stronie. Co jednak z tego skoro ta kosmetyka nie przynosiła nikomu absolutnie żadnej wartości.

    W końcu jednak nadszedł moment, w którym postanowiłem wyjść z moim blogiem w świat.

    Wygląd Na Styku Sieci w pierwszej wersji


    Pierwszy artykuł, pierwszy post na Facebooku, publikowanie na LinkedIN, Twitterze, staranie się o to by jak najwięcej ludzi sprowadzić na stronę i pokazać im rezultaty mojej pracy. Tak wyglądał pierwszy miesiąc. Ruszyłem ostro, nowy artykuł ukazywał się prawie co drugi dzień. Bardzo szybko się jednak “wystrzelałem” z pomysłów i tempo spadło.

    Poniżej przedstawiam oś czasu na której możesz zobaczyć jak niejednolite było publikowanie nowych treści.

    Oś czasu przedstawiająca kiedy publikowane były artykuły


    Po pierwszych siedmiu artykułach nastąpiła ogromna półroczna przerwa. Co wtedy robiłem? Dowiesz się już za chwilę. W listopadzie 2016 roku zmobilizowałem się ponownie i zacząłem publikować artykuły w miarę regularnie. Napędzany byłem tym, że poczułem się gotowy na intensywne przygotowywanie się do certyfikatu CCIE. Podzieliłem się tą informacją z czytelnikami już w grudniu 2016 i od tego momentu przez kolejne 3 miesiące pojawiało się bardzo dużo nowych treści. Eksperymentowałem wtedy z formą, zaczęły się pojawiać filmy wideo. Podobnie jak z samym blogiem tak i tu z uporem maniaka robiłem wszystko by pierwsze opublikowane wideo było jak najlepsze.

    Wspomniane wcześniej pół roku przerwy, które nastąpiło po pierwszych siedmiu artykułach wynikało z mojej utraty wiary w atrakcyjność słowa pisanego. Przekonywałem wtedy siebie, że to filmy są najbardziej efektywną formą konsumpcji treści. W związku z tym przestałem pisać i po raz kolejny wróciłem na mój osobisty plac zabaw. Zakupiłem oświetlenie studyjne, zbudowałem własny prompter, uczyłem się edytowania wideo oraz mixowania audio. Powróciłem po 6 miesiącach z materiałami wideo, z których jakości byłem bardzo dumny.

    Okres od grudnia 2016 do marca 2017 był czasem masowego produkowania nowych treści. Wynikało to głównie z moich przygotowań do CCIE – wiele z treści powstawało wtedy na bazie notatek z lektury czytanych książek.

    Już w marcu jednak tempo publikacji spadło – czym dłużej zajmowałem się nauką tym trudniej było mi usiąść i przygotować jakiś materiał na bloga. Wynikało to nie tylko z braku czasu, ale przede wszystkim ze znużenia przygotowaniami do CCIE. W połowie roku 2017 uświadomiłem sobie, że porwałem się z motyką na słońce. Nie byłem jeszcze gotowy na takie poświęcenie a dobił mnie fakt, że podzieliłem się informacją o przygotowaniach publicznie z moimi czytelnikami. Po raz kolejny tempo publikacji spadło, a kolejne miesiące “poprzetykane” były pojedynczymi artykułami bądź materiałami wideo, w których nadal eksperymentowałem z formą. W międzyczasie zmieniłem pracę na bardziej angażującą co również w pewnym stopniu wpłynęło na zarzucenie prowadzenia bloga.

    > Zobacz pierwszy sketch: Tagowanie dot1Q w Praktyce

    > Zobacz pierwszy webinar na żywo: EVE-NG – Labowanie z Głową w Chmurze

    > Zobacz drugi sketch: Certyfikacja czy Studia? Co Wybrać?

    Ostatni artykuł pojawił się ponad pół roku temu, 6 lutego 2018 roku i od tego czasu na blogu zapanowała cisza.

    Błędy, które popełniłem

    Przez ponad dwa lata prowadzenia bloga popełniłem wiele błędów. Dzielę się z nimi poniżej i jednocześnie staram się wyciągać wnioski na przyszłość:

    BŁĄD 1 – perfekcjonizm

    Moja przypadłość, na którą nadal się leczę. Stan, który sprawia, że człowiek potrafi odkładać rzeczy ważne na pół roku na bok tylko po to by coś było jak najbliższe perfekcji – wygląd strony internetowej, jakość materiałów wideo… a w międzyczasie nie dostarczamy ludziom tego po co przyszli do nas – wartości. Przede wszystkim VLOGi Mirka Burnejko otworzyły mi na to oczy i jestem mu za to bardzo wdzięczny. “Done is better than perfect”

    BŁĄD 2 – brak przewidywalności

    Nieregularność w publikacji treści powoduje nie tylko brak przewidywalności naszych działań przez czytelników. Powoduje ona również spadek ich zaufania. Jak można zaufać kolesiowi, który raz publikuje 3 artykuły tygodniowo a następnie robi sobie miesięczną przerwę?

    BŁĄD 3 – gra w otwarte karty

    Ktoś mądry napisał kiedyś, że jeśli mamy coś trudnego do zrobienia (jak np. Zdobycie CCIE) to dobrze jest się tym publicznie podzielić. Presja społeczna będzie nas motywowała do działania – w końcu głupio byłoby później odpowiadać na pytania “Jak idzie?” i mieć świadomość, że nie idzie. Ktoś jeszcze mądrzejszy napisał później, że publiczne chwalenie się rzeczami, które chcemy osiągnąć, wyzwala w naszym mózgu emocje podobne do tych, które odczuwamy gdy daną rzecz osiągamy. Innymi słowy jeśli chcesz być milionerem to powiedz wszystkim, że będziesz milionerem. Jeśli wierzysz w to wystarczająco mocno to poczujesz się tak euforycznie jakbyś już teraz miał miliony na koncie. A następnie zadowolisz się tym uczuciem i nie zrobisz nic co by Cię przybliżyło w tym kierunku. Nie polecam.

    Lepiej od czasu do czasu zaskoczyć ludzi – choćby tak jak Michał Szafrański, który ostatnio znienacka opublikował nową książkę “Zaufanie, czyli waluta przyszłości”. Przypominam, że plan opublikowania pierwszej książki ‘Finansowy ninja” był ze strony Michała deklaracją publiczną, która go później “nawiedzała” przez dwa lata i wywierała ogromną presję. Efekt był taki, że co prawda książkę wydano, ale Michał przypłacił to dość długim okresem “wypalenia” jako autor.

    BŁĄD 4 – obiecanki cacanki

    Czyli typowy błąd początkujących autorów. Wiele razy zdarzyło mi się, że ludzie prosili mnie w komentarzach pod moimi materiałami o napisanie na konkretny temat. Chciałem zadowolić wszystkich więc zawsze entuzjastycznie obiecywałem, że dany artykuł się pojawi. A potem się on nie pojawiał. To również się przyczynia do zmniejszonego zaufania.

    BŁĄD 5 – brak planu

    Wiele poprzedzających błędów wynikało właśnie z braku planu. Ot, publikowałem sobie. Brakowało rozliczenia z samym sobą i wyznaczenia swoich osobistych priorytetów, które potem by dawały mi odpowiedź na pytanie “co jest dla Ciebie ważne”. Podejmowanie decyzji stałoby się wtedy o wiele łatwiejsze. Kiedy płyniemy z nurtem rzeki to mało prawdopodobne, że doprowadzi on nas tam gdzie chcemy się znaleźć. Możemy się też mocno zdziwić gdy pewnego dnia natkniemy się na wodospad i będzie już za późno by zawrócić.

    Wnioski

    Po takim spojrzeniu na błędy wyciągnięcie wniosków staje się już stosunkowo proste:

    • Pisz, produkuj, wypuszczaj i publikuj. Nie trać czasu na doprowadzanie rzeczy do perfekcji. “Done is better than perfect”
    • Daj oparcie swoim czytelnikom w Twojej przewidywalności. Działaj zgodnie z harmonogramem, dostarczaj regularnie wartościowe treści i nie traktuj swojej strony jak muzeum z eksponatami.
    • Od czasu do czasu zaskocz ludzi. Dziel się swoimi planami w przemyślany sposób i szukaj motywacji wewnątrz siebie a nie na zewnątrz. To Ty musisz wykonać robotę i nikt jej nie zrobi za Ciebie.
    • Nie obiecuj rzeczy, których nie możesz dostarczyć. Działaj w przemyślany sposób i dostarczaj treści, które są zgodne z Twoim wewnętrznym kompasem. Nigdy nie zadowolimy wszystkich.
    • Postępuj zgodnie z wyznaczonym wcześniej planem. Poświęć czas na jego stworzenie. Określ swój system wartości i przełóż je na swoje plany. Spraw, by rzeczy, które robisz były zgodne z Tobą.

    Nowe NSS – co się zmienia?

    Różnice między starą a nową stroną widać już na pierwszy rzut oka, gdyż zmieniła się szata graficzna i logo. Zadbałem o to, żeby całość strony była spójna graficznie i prezentowała się nowocześnie. Ale to nie wszystko:

    • zmigrowaliśmy NSS do Amazon Web Services co pozwala nam na znacznie elastyczniejsze zarządzanie infrastrukturą serwerową
    • zainstalowaliśmy certyfikat SSL aby zapewnić użytkownikom możliwość wyświetlania strony za pomocą HTTPS
    • przebudowaliśmy back-end strony oparty na WordPressie, w skład czego wchodzi m.in. zastosowanie znacznie bardziej funkcjonalnego szablonu graficznego

    To tyle jeśli chodzi o zmiany widoczne na dzień publikacji tego artykułu. Natomiast już niedługo, bo w czwartek 6. września 2018 będziesz miał przyjemność przeczytać pierwszy artykuł naszego nowego autora. Do „Na Styku Sieci” dołącza bowiem na stałe Łukasz Kowalski, który odpowiedzialny będzie za tworzenie treści poświęconych sieciom bezprzewodowym. Więcej o autorach dowiesz się na stronie „O Nas”.

    Plany na przyszłość

    Zmiany, których dokonaliśmy w budowie strony pozwalają nam na tworzenie ambitnych planów na przyszłość. Zakładamy nie tylko wzrost ruchu i liczby odwiedzających. Chcemy dostarczać naszym czytelnikom treści wysokiej jakości i w przystępnych do nauki formach. Możesz spodziewać się zatem już wkrótce:

    • większej ilości materiałów w formie wideo
    • webinarów
    • kursów online

    Zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera – w ten sposób nigdy nie przegapisz nowości na naszej stronie!

    To by było na tyle tytułem (ponownego) wstępu. Mamy nadzieję, że nowa odsłona Na Styku Sieci przypadnie Ci do gustu i będziesz tu znajdował interesujące Cię treści. Tworzymy tę stronę by pomóc osobom takim jak Ty, rozwijać się i poszerzać swoje sieciowe kompetencje. 

    Na Styku Sieci – Po Prostu. Po Polsku. Nie Tylko o Sieciach.

    Co sądzisz o nowej stronie?

    🗳 Jak przydatna była ta publikacja?

    Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów: 0

    Brak ocen. Bądź pierwszy!

    Dziękujemy za ocenę! Zapraszamy Cię do obserwowania NSS w mediach społecznościowych!

    Przykro nam, że ta publikacja okazała się być dla Ciebie nieprzydatna!

    Uwaga: Twój głos będzie liczony tylko jeśli udzielisz feedbacku używając formularza poniżej.

    Jak możemy poprawić tę publikację?

    Damian Michalak
    Network Consultant, Twórca Na Styku Sieci

    3 KOMENTARZE

    guest
    3 - Ilość komentarzy
    Sortuj wg najstarszych
    Sortuj wg najnowszych Sortuj wg najlepszych
    Inline Feedbacks
    View all comments
    RiFF

    No proszę proszę 😉 . A już myślałem że porzuciłeś swoją stronę , na szczęście RSS dał znać 😉 . W takim razie czekam na nowy art i życzę sukcesów w nowej odsłonie.

    Dzięki, że podzieliłeś się swoimi przemyśleniami, na temat perfekcjonizmu (jest to problem, który mnie również dotyczy) i problemami związanym z prowadzeniem bloga. Część z problemów, które opisałeś z pewnością dotyczy znacznej części twórców. Na pewno będę tu zaglądał i wyczekiwał nowych treści.
    Pozdrawiam 🙂

    Przygotowujesz się do certyfikacji CCNA?

    Zapisz się na nasz NSSletter, a co tydzień we wtorek rano otrzymasz porcję sieciowej wiedzy oraz porady dotyczące certyfikacji.

    Uzupełniając powyższe pole wyrażasz zgodę na otrzymywanie od GetGoodNet Damian Michalak z siedzibą we Wrocławiu newslettera zawierającego treści edukacyjne. Zgodę możesz wycofać w każdym czasie.

    NSS na Social Media

    1,611FaniLubię
    72ObserwującyObserwuj
    133ObserwującyObserwuj
    1,220SubskrybującySubskrybuj

    Najnowsze artykuły

    spot_img

    Może Cię też zainteresować...

    3
    0
    Co sądzisz na temat tej publikacji? Zostaw proszę komentarzx
    ()
    x