„Always On” – o replikacji danych w Data Center słów kilka

Komentarze: 2 | , autor: Damian Michalak

PODAJ TO

Czytając różnego rodzaju artykuły branżowe, informacje pojawiające się na forach oraz słuchając wykłady na konferencjach sieciowych można dostrzec pewne trendy. Każdego roku pojawia się jakaś chwytliwa nazwa czy też technologia, która natychmiast zostaje „podłapana” przez ludzi z branży. Dwa lata temu odniosłem wrażenie, że takim trendem był OpenStack. „Co Ty, nie wiesz co to OpenStack?” pytali zdziwieni sieciowcy swoich kolegów, którzy nie słyszeli o nim zbyt wiele bądź wcale. OpenStack był cool.

Always On” to nic innego jak zestaw rozwiązań odpowiedzialnych za replikację danych.
W sumie to OpenStack jest nadal cool, ale w międzyczasie pojawiły się nowe terminy, które powtarzane są jak mantra. Najświeższym przykładem jest dla mnie właśnie „Always On„. Uczestnicząc w konferencji InfraXstructure 2016 widywałem ten termin bardzo często. Pojawił się on między innymi w kontekście firm takich jak Zerto czy Veeam. „Always On” to nic innego jak zestaw technologii i rozwiązań odpowiedzialnych za replikację i backup danych w Data Center. W języku angielskim określamy to ładnym skrótem: BC/DR, co oznacza „business continuity and disaster recovery„. W tym artykule opiszę rozwiązanie oferowane przez Zerto.

Co dziś „gra” w DC?

Orkiestra(tor) 🙂 W dzisiejszych Data Center wirtualizacja jest już chlebem powszednim. Firmy używają różne techniki do zarządzania swoimi zwirtualizowanymi zasobami, z rozwiązaniami SDN-owymi na czele. Często mamy zatem do czynienia z centralną platformą zarządzającą – orkiestratorem. Przykładem może być chociażby VMware NSX. Tworzenie, usuwanie czy też migrowanie wirtualnych maszyn przy użyciu takiego oprogramowania jest nie tylko proste, ale również daje się zautomatyzować (oskryptować). Mamy możliwość tworzenia kopii zapasowych wirtualnych maszyn poprzez pełną ich replikację na innych VM’kach. To rozwiązanie nie jest niestety wystarczająco wydajne aby skutecznie zapewnić disaster recovery. Dzieje się to przede wszystkim z powodu zbyt dużego narzutu związanego z kopiowaniem pełnego obrazu wirtualnej maszyny. Nieraz kopia nie jest przechowywana lokalnie tylko znajduje się w zdalnej lokalizacji. To zwiększa narzut jeszcze bardziej. Rozważmy przykładowo banki – dane przepływające przez sieci tych instytucji są niezwykle istotne. W przypadku dużej awarii aby mówić o dobrze zapewnionym disaster recovery musimy mieć możliwość skorzystania z kopii danych czasami nawet sprzed sekundy! Zapewnić to może właśnie rozwiązanie proponowane przez Zerto.

Zróbmy to tak, jak należy

Skoro robienie pełnej kopii VMki jest nieefektywne to replikujmy tylko zmiany, które zaszły na danej wirtualnej maszynie! Właśnie tak rozwiązało ten problem Zerto. Jako ośrodek „składowania” kopii zapasowych możemy wybrać własną lokalizację produkcyjną (czyli przechowywanie w prywatnej chmurze). Możemy też oczywiście replikować dane do chmury publicznej, takiej jak AWS czy Azure. Na chwilę obecną Zerto wspiera replikację maszyn wirtualnych działających na VMware oraz Hyper-V. W fazie implementacji znajduje się natomiast wsparcie dla OpenStack’a oraz KVM. W przyszłości możemy się również spodziewać wsparcia dla Dockera. Na lokalizacji składowania kopii instalujemy ZVM – Zerto Virtual Manager, czyli oprogramowanie do zarządzania całym procesem replikacji. Natomiast w lokacjach w których chcemy zapewnić business continuity instalujemy na wirtualnych maszynach VRA – Virtual Replication Appliance.

ZVM - VRAOprogramowanie Zerto dba o to, żeby replikowana była każda zmiana w systemie plików. Do centralnej lokalizacji wysyłane są zatem tylko cząstkowe dane zawierające ostatnie zmiany. Dostępna jest ponadto funkcja journaling’u – tworzone są punkty przywracania danych. Sprawia to, że w każdym momencie można przywrócić dowolną wirtualną maszynę do stanu sprzed kilku sekund (funkcja ta działa nawet do kilku dni wstecz).

CheckpointsOprogramowanie Zerto pomaga nam zatem obniżyć zarówno RPO (Recovery Point Objective) jak i RTO (Recovery Time Objective). Są to dwa parametry charakteryzujące jakość stosowanego przez daną firmę rozwiązania BC/DR. Czym mniejszy RPO, tym świeższą kopię danych posiadamy (co się równa mniejszej stracie danych). RTO z kolei opisuje jak szybko infrastruktura firmy jest zdolna przejść do stanu sprzed awarii. Zerto na swojej stronie szczyci się najniższymi RPO i RTO w branży. Podsumowując – stay Always On.

Wszystkie grafiki oraz informacje zaczerpnąłem z materiałów dostępnych na stronie Zerto.

Jako obrazek do artykułu nie bez powodu zamieściłem łańcuch DNA – wszakże to najstarsza znana ludzkości metoda replikacji danych. Jeśli znasz coś lepszego – daj znać w komentarzach!

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ?
Dołącz do moich subskrybentów, a nie przegapisz kolejnych ciekawych artykułów!

Nie ujawnię nikomu Twojego adresu. Zero spamu.
Damian Michalak„Always On” – o replikacji danych w Data Center słów kilka